Outspeak — przełam barierę mówienia po angielsku

Praktyka mówienia dla profesjonalistów

Mówisz po angielsku
w głowie. Czas
powiedzieć to na głos.

Pomagam polskim profesjonalistom przełamać barierę mówienia po angielsku — bez oceniania, bez podręczników, bez czekania na gotowość.

Na rozmowie powiem Ci, co bym zrobił na Twoim miejscu — także jeśli wnioskiem będzie praca własna, a nie program u mnie.

Zapisy na wrześniową edycję15–21.09 · start 22.09

Dlaczego nadal
nie mówisz płynnie?

„Wszystko rozumiem. Ale kiedy mam się odezwać, coś mnie zatrzymuje."

To zdanie słyszę od siedemnastu lat, w setkach wersji. Prawie nigdy nie chodzi o poziom.

12 pytań, trzy minuty. Diagnoza sprawdza typ Twojej bariery mówienia, nie poziom językowy — i kończy się jednym konkretnym krokiem na dziś. Nie ma złych odpowiedzi; im szczerzej, tym trafniej wyjdzie Twój profil blokady.

3 minuty
4 profile wynikowe
Wynik tylko dla Ciebie
Zaczynam diagnozę →

Przykładowy profil wynikowy

Krytyk

Głos w środku, który ocenia zdanie, zanim padnie. Ocenia to, co pomyślą inni, i to, jak wypadniesz.

Ciało
Krytyk
Brak praktyki
Angielski przez polski

Moje zajęcia są dla Ciebie,
jeśli...

Pracuję z konkretnym typem osoby. Sprawdź, czy do siebie pasujemy.

✓ Tak, to o mnie

Masz mocne B1–B2 i lata nauki za sobą, a wciąż milkniesz w momentach, które mają znaczenie.

Pada pytanie po angielsku. Znasz odpowiedź. Składasz zdanie w głowie, poprawiasz je — i ktoś inny zabiera głos.

Nie musisz siedzieć w korporacji, żeby to Cię dotyczyło. Zoom z klientem, Meet z zespołem, rozmowa rekrutacyjna online — wszędzie tam, gdzie nie da się schować za mailem.

Szukasz pewności siebie, a nie certyfikatu — żeby odważyć się na anglojęzyczną rekrutację, wniosek o grant albo rozmowę o awansie.

✗ To nie jest dla Ciebie, jeśli

Szukasz standardowych lekcji gramatyki lub przygotowania pod szkolne testy.

Liczysz na wygodne lekcje teorii, podczas których możesz bezpiecznie milczeć i słuchać prowadzącego.

Oczekujesz magicznej pigułki i myślisz, że zaczniesz mówić płynnie po dwóch spotkaniach.

Nie akceptujesz dyskomfortu — przełamanie bariery wymaga zacinania się na żywo i pracy na błędach.

Dawid Wojtkowiak podczas sesji online

Jedna wąska specjalizacjaWyłącznie praca 1:1 z dorosłymi na poziomie B1–B2 i wyłącznie bariera mówienia. Nie prowadzę kursów ogólnych i nie przygotowuję do egzaminów.

Zasada 80/20Przez 80% spotkania mówisz Ty. Pozostałe 20% idzie na precyzyjną korektę i te struktury, których akurat potrzebujesz — nie na wykład.

Platforma OutspeakWłasne narzędzie zbudowane pod tę metodę, nie kupiony kurs wideo. 35 lekcji na bazie wystąpień TED, 310 zdań z realnych sytuacji zawodowych — każde na czterech poziomach — i bank 110 pytań rekrutacyjnych. Ani jednego ćwiczenia z lukami.

Sam przez to
przeszedłem.

Nie mam dla Ciebie spektakularnej opowieści o tym, jak od dziecka mówiłem w dwóch językach albo mieszkałem w Londynie przed studiami. Angielskiego uczyłem się prywatnie od jedenastego roku życia — w szkole był niemiecki, angielski dopiero w liceum. Latem obozy z native speakerami: gry, sport, zwykłe rozmowy, zero oceniania. Krok po kroku. A jednak, mimo całej włożonej pracy, w końcu zderzyłem się z paraliżującą ścianą.

Najmocniejsza blokada dopadła mnie na studiach filologicznych. Wcześniej byłem po prostu zwykłym użytkownikiem języka. Kiedy zacząłem studia, nagle wszedłem w rolę, w której miałem być „profesjonalistą". A profesjonalistów ocenia się inaczej — znacznie surowiej. Strach przed tym co pomyślą sobie inni — znajomi, obserwatorzy, otoczenie które nagle zaczęło oceniać mnie jako profesjonalistę — całkowicie odebrał mi głos. Wiedziałem jak działa gramatyka, znałem słówka, ale gdy miałem otworzyć usta w ważnej chwili — pojawiała się pustka.

Mój przełom nie był magiczny. Nie przyszedł z kolejnego podręcznika. Zacząłem mówić. Dużo. Mimo że było niekomfortowo. I mimo tego dyskomfortu — albo może właśnie przez niego — zaczęły otwierać się drzwi których wcześniej nie widziałem. Nowe znajomości, przyjaźnie w Kanadzie i UK. Dzisiaj mówienie po angielsku jest dla mnie jak druga skóra.

Przechodząc tę drogę, zrozumiałem ten mechanizm. Dziś pomagam polskim profesjonalistom przejść dokładnie tę samą drogę — przez dyskomfort, nie obok niego — i otworzyć drzwi których jeszcze nie widzą. Angielski jest tu tylko narzędziem. Do wyrażania tego kim jesteś i co wiesz.

Cztery kroki,
bez podręcznika.

Nie ma tu rozdziału pierwszego. Zaczynamy od tego, co Cię zatrzymuje — bo dopóki tego nie wiemy, każdy plan jest zgadywaniem.

01

Diagnoza

12 pytań, trzy minuty. Sprawdzamy typ blokady, nie poziom. Wynik to jeden z czterech profili: Ciało, Krytyk, Brak praktyki, Angielski przez polski. Każdy prowadzi się inaczej — i to jest cała różnica.

02

Mapa

Poznaję Twój kontekst zawodowy i układam plan z góry — na pięć albo dziesięć spotkań. Wiesz, co będzie na każdym z nich, zamiast dowiadywać się w trakcie.

03

Sesje 1:1

45 minut, Google Meet, Twoje sytuacje i Twoje materiały. Call z zagranicznym zespołem, rozmowa z klientem, sesja pytań na konferencji, rekrutacja. Mówisz od pierwszej sesji — bo w stresie mózg blokuje mówienie, więc oswajamy tę samą sytuację, aż przestanie być alarmem.

04

Między sesjami

Platforma Outspeak, dostęp 24/7 w cenie programu. Lekcje na bazie wystąpień TED, zdania z realnych sytuacji zawodowych na czterech poziomach, bank pytań rekrutacyjnych. Wszędzie najpierw mówisz, potem widzisz wzór.

Nauka języka to maraton, nie sprint. Ale nie musisz umieć rozłożyć silnika w garażu, żeby być dobrym kierowcą — i nie nauczysz się pływać, oglądając filmiki. Mówienie to osobna umiejętność i rośnie od mówienia. Dlatego przez większość spotkania mówi kursant, a nie ja.

Co się otwiera,
kiedy zaczynasz mówić.

Nie obiecuję Ci awansu ani nowej pracy. Obiecuję, że przestaniesz przegrywać te rozmowy z powodu, który nie ma nic wspólnego z Twoimi kompetencjami.

Awans

Awans nie idzie do osoby, która wie najwięcej. Idzie do tej, którą słychać na spotkaniu. To nie jest sprawiedliwe i nie zamierzam udawać, że jest.

Rekrutacja

Rekrutacja po angielsku to nie egzamin z języka. To czterdzieści minut, w których ktoś decyduje, czy chce z Tobą pracować — i ocenia to po tym, jak mówisz, a nie po tym, ile znasz słów. Dziś te ogłoszenia przewijasz.

Rynek

Rynek, na którym możesz pracować, kończy się tam, gdzie kończy się język, którym mówisz na żywo. Po polsku masz Polskę. Po angielsku masz zespoły, klientów i projekty, które nie pytają, gdzie siedzisz.

Ponad 85 tysięcy ogłoszeń o pracę, przeanalizowanych przez szkołę Fluentbe. Angielski pojawia się w ponad połowie. A w tych ofertach, które nie podają poziomu z tabelki, najczęstsze słowo brzmi „komunikatywny" — w czterech na dziesięć, zwykle z dopiskiem „w mowie i piśmie".

Nie „rozumie". Nie „czyta". Ma się odezwać.

A tam, gdzie poziom pada, najczęściej wystarcza B1 albo B2. Ty ten poziom masz. Odpadasz na słowie, którego nie ma w żadnym certyfikacie.

Analiza ogłoszeń z Pracuj.pl, RocketJobs.pl i LinkedIna, Fluentbe.

Wybierz swój format

Pracuję z ludźmi, którzy w swojej dziedzinie mają się czym dzielić i po polsku robią to bez wysiłku — a po angielsku schodzą o ton ciszej. Brakuje ostatniego metra: powiedzieć to na głos wtedy, kiedy trzeba. Trzy drogi prowadzą do tego samego.

Każdy format zaczyna się od tej samej bezpłatnej rozmowy — piętnaście minut. Format dobieramy po diagnozie, na podstawie tego, co realnie Cię zatrzymuje.

Trening Duo

Dla tych, którzy potrzebują praktyki przy kimś

Ty, druga osoba na podobnym etapie i ja. Miejsce, żeby oswoić mówienie przy innych Polakach — bo to ich oceny boisz się bardziej niż obcokrajowca — i nauczyć się reagować w locie.

  • Sześć spotkań wideo w parze, w Twoim tempie.
  • Symulacje spotkań, w których mówi więcej niż jedna osoba.
  • Nauka „odbijania piłeczki" i reagowania pod presją.
  • Przełamywanie bariery w kameralnym składzie.

849 zł sześć spotkań w parze

Zapytaj o najbliższą parę →

Za co jest ta różnica

Tydzień ma sto sześćdziesiąt osiem godzin. Spotkanie zajmuje jedną. O tym, czy się odzywasz, decyduje pozostałe sto sześćdziesiąt siedem — a tam przez lata nie działo się nic. Nie płacisz za czterdzieści pięć minut ze mną. Płacisz za to, że między nimi masz gdzie mówić.

Dlaczego cena stoi na stronie

Podaję ją wprost, bo nie mam powodu jej chować. W tej branży niemal wszyscy każą najpierw umówić bezpłatną rozmowę, żeby dopiero tam usłyszeć kwotę. To nie jest uprzejmość wobec Ciebie.

Pytania, które
słyszę najczęściej.

Jeśli nie znajdziesz swojego — napisz. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.

Zadaj pytanie na rozmowie →

Jeśli znasz angielski na poziomie B1 lub wyższym i blokujesz się przy mówieniu — masz wystarczający poziom. Pracuję z tymi, którzy wiedzą, ale się boją.

Zaczynamy od rozmowy — nie od rozdziału pierwszego. Chcę wiedzieć czego potrzebujesz, co Cię blokuje i w jakich sytuacjach angielski jest Ci potrzebny najbardziej. Mówisz już na tym spotkaniu.

Obcokrajowiec ma gdzieś Twój akcent — rozumie Cię albo nie rozumie. Kolega z biurka obok już niekoniecznie, i najczęściej to jego oceny naprawdę się boisz. Pracujemy nad tym, żeby mówić zrozumiale i swobodnie, nie nad tym, żeby brzmieć jak Brytyjczyk.

Zwykłe lekcje uczą języka. Tutaj uczysz się go używać mimo strachu — w sytuacjach, które faktycznie Cię czekają. Pracujemy nie tylko nad słowami, ale nad tym co dzieje się w Twojej głowie, gdy musisz mówić po angielsku.

Nie. Bariera prawie nigdy nie jest kwestią wieku ani poziomu — jest psychologiczna. Dlatego lata douczania gramatyki jej nie ruszają: mówienie to osobna umiejętność i rośnie od mówienia, nie od słuchania i czytania.

Plan układam na pięć albo dziesięć spotkań i po tym czasie widać różnicę w konkretnych sytuacjach, które wybierzemy na starcie. Nauka języka to maraton, nie sprint — ale pierwsze zdanie na głos padnie na pierwszej sesji, nie po trzech miesiącach teorii.

Wyłącznie online, przez Google Meet. Pracuję z profesjonalistami z całej Polski i Europy. Bez dojazdów, z pełną elastycznością i swobodą z każdego miejsca.

Zrób bezpłatną diagnozę — 12 pytań, trzy minuty. Potem, jeśli chcesz, umawiasz się na piętnaście minut rozmowy: omówimy Twój profil i powiem Ci, co bym zrobił na Twoim miejscu. Bez sprzedaży.

Za tą barierą są drzwi.
Wiem, co jest po drugiej stronie.

Zacznij od diagnozy — 12 pytań, trzy minuty, wynik od razu. Potem, jeśli zechcesz, piętnaście minut rozmowy ze mną.